Moje wyprawy na przestrzeni dziejów - Alleluja i do przodu!


Crazy Frogs - Paklenica 2005
wyprawa wspinaczkowa
uczestnicy:

Adam (Wódz) Miki Misha i Marcin
Adam (Wódz) Miki Misha i Marcin

Nasz wehikułNo to jak prawdziwi burżuje wybraliśmy się samochodem na wakacje. Co prawda na weekend majowy, ale każdemu jego Everest. Ekipa okazał się być doborowa, wspinaczkowo, a może nawet nie tylko. No, krótko mówiąc, poimprezowaliśmy też. A że jeszcze było czterech do brydża...

Starigrad-Paklenica to miasteczko w Chorwacji nad samym Adriatykiem, więc do rozrywek niewspinaczkowych byłoby niedaleko, gdyby nie to, że... okazało się, że pojechaliśmy poza sezonem! Co prawda ze dwie knajpy były otwarte, ale niemal całkiem puste. A jak tu się bawić w pustej knajpie?! Dlatego zastosowaliśmy starą dobrą metodę "domówek", a że mieszkaliśmy na kwaterze (8,50 EUR od osoby za dobę - polecam, bo namiot aż 5,5 EUR!), gdzie do wyłącznej dyspozycji mieliśmy dwa pokoje z aneksem kuchennym i łazienką (i z dwoma małżeńskimi łożami! :p), to warunki były, zwłaszcza, że rakija w dużym wyborze była sprzedawana ze stolika tuż za rogiem. Generalnie działo się.
Ekipa w pełnym składzie
Nasze dni wyglądały w zasadzie identycznie: pobudka rano, lekkie śniadanie, w samochód i na wspin (do wąwozu Paklenica było ze trzy kilometry). Wracaliśmy jak wyszło, ale z reguły było to ok. 19, kąpiel, główny posiłek i ok. 21 siadaliśmy do zakrapianego brydża. W tle leciała Viva albo coś tego pokroju, no i stało się... usłyszeliśmy Crazy Froga! Potem było już tylko gorzej... ;)

Nikt z nas nie pisał relacji z tej "wyprawy", zresztą nie bardzo było co pisać (każdy dzień wyglądał podobnie, dlatego tutaj zamieszczam tylko galerię.







Wejście do Parku Narodowego Paklenica Adam pod drogą Velebitaski, 6a+, 12 wyciągów Misha na base climb
Wejście do Parku Narodowego Paklenica


Wódz bada teren...


...zeby nie było, że się w ogóle nie wspinaliśmy!

Miki się wspina Marcin się wspina Base climb
No więc się wspinaliśmy!


Miki na base climb Miki na base climb
Miki na base climb
Miki to nawet sporo :p


Adam na "Stupie" Anicy Kuk Misha wspina s na Stupie (filarze) Anica Kuk Marcin base climb
...ale inni też nie próżnowali :)


Marcin na drodze Velebitaski 6a+, 12 wyciągów Lufa na Mosoraskach Misha na ostatnich wyciągach drogi Mosoraski 5c+, 12 wyciągów
...nie tylko na base climbach zresztą, ale i na najwyższej w okolicy Anicy Kuk - ściana miała 320 metrów i 12 wyciągów :)


Miki na base clib, asekuruje Marcin Misha Wódz asekuruje, ale zadowolony
Czasem trzeba było też asekurować...


lub wykonywać nudne operacje sprzętowe


...ale nawet i to było ok :)


widok nr 1 Anica Kuk - część centralna Widok nr 3 ;)
...zwłaszcza, że można było przy tym podziwiać widoki...


Trzech do brydża - gdzie Misha?! Marcin i Misha opalają sterane członki Imprezka
...a po uczciwie przepracoawnym wspinaczkowym dniu solidnie odpocząć


wódz się spalił Spracowana dłoń Mikiego Spracowana dłoń Mishy
Zresztą niektórzy z tym odpoczynkiem trochę przesadzili...


...ale z drugiej strony ze wspinaniem też nie należy przesadzać



W Starigradzie tak to wygląda... Marcin i Misha Słońce zachodzi nad Adriatykiem i nad naszą wyprawą...
...i niekiedy spokojnie zrelaksować się w pieknych okolicznościch przyrody i oczekiwaniu na następną wyprawę...


Pożegnanie z Paklenicą
...podziękować sobie za wspaniałą zabawę na tej :)

zdjęcia: Misha i Wódz

Strona główna