Moje wyprawy na przestrzeni dziejów - Alleluja i do przodu!

Kujawy - Wielkopolska 1997
wyprawa rowerowa, 5 dni, ok. 330 km
uczestnicy:

Maciek Miki
Maciek Miki


Wstęp

Maciek był od zawsze moim najbliższym kumplem. Fakt, ze przy okazji jest bliską rodziną, nie pozostał zapewne bez wpływu na praprzyczyny tego stanu, ale też jedyną przyczyną nie był. Po prostu odkąd pamiętam dobrze nam się wszystko robiło RAZEM. Nie przeszkadzało nam nawet to, że Maciek jest o dwa lata starszy i od zawsze był poza moim zasięgiem już to intelektualnym, już to sportowym. Po prostu od zawsze i we wszystko ze mną wygrywał. Ale mimo to chętnie grał ;) Nic więc dziwnego, że nawet już będąc w wieku nie całkiem dziecinnym, bo mając odpowiednio 19 i 21 lat, postanowiliśmy zrobić coś razem i kupiliśmy sobie identyczne (!) rowery. A skoro już były rowery, to wypadałoby dokądś pojechać. Najpierw „testowo”, na kilka dni, potem na nieco dłużej. Na pierwszy ogień wybór padł na szeroko rozumianą Wielkopolskę. Historia, zabytki, ładne krajobrazy, niewiele wzniesień (przecież nie wiemy, jak byśmy je znieśli?), czemu by nie? ;)
 
Ale oczywiście nie mogło byś tak łatwo, więc zacząć postanowiliśmy z Włocławka. Już to, że Kujawy też ciekawe, już to, że dojazd koleją łatwiejszy niż na ten przykład do Poznania. Wsiedliśmy tedy w pociąg, wytarabaniliśmy się z sakwami na dworcu we Włocławku pewnego lipcowego popołudnia i ruszyliśmy na naszych rumakach w dal...

Obelisk w Płowcach

Dzień 1.

Łódź – (pociąg) – Włocławek – Radziejów, ok. 55 km 
 
Włocławek nie robił wrażenia godnego uwagi, a my byliśmy głodni zajeżdżenia naszych rumaków. Wcześnie bardzo też już nie było, więc co prędzej okulbaczyliśmy wierzchowce i ruszyliśmy. Droga do Brześcia Kujawskiego, to ruch, ruch i jeszcze raz ruch samochodowy. Wyprzedzanie na trzeciego z naprzeciwka przez nic sobie z nas nie robiących kierowców było nagminne. Ogólnie niefajnie, dobrze, ze byliśmy zapaleńcami, bo realnie groziło nam zniechęcenie! Czym prędzej więc odbiliśmy w stronę Radziejowa. Ta droga była tylko trochę mniej ruchliwa i ani trochę szersza, więc skupiliśmy się na rozkoszach przemierzania kilometrów. Byle do celu! Ale po drodze były słynne Płowce, gdzie Łokietek pokonał Krzyżaków w 1331 r. Pamiątkowe fotki przy obelisku i już gnamy dalej. Do Radziejowa zleciało jak z bicza strzelił, tam zadekowaliśmy się w schronisku PTSM (bardzo fajne, polecam, ale czynne chyba tylko w wakacje) i już, po wszystkim. W sumie dzień bez historii, choć przecież w Płowcach się o nią otarliśmy... 
 
 
Dzień 2.
Radziejów – Kruszwica – Strzelno – Wenecja – Żnin - Wenecja, ok. 100 km
   
Z Radziejowa żabi skok do Kruszwicy i już jesteśmy nad Gopłem pod słynną Mysią Wieżą, gdzie myszy zjadły Popiela. Generalnie nieszczególnie musiało mu być. Wieża wysoka, robi wrażenie, a i tak go dopadły... Oczywiście trzeba była na tę wieżę wejść, postrzelać fotki jezioru ("do Płużyn ciemnego boru zjechawszy / pomnij zatrzymac swe konie..."), ale przecież nie po to pojechaliśmy! Już więc pędzimy prosto jak strzelił do Strzelna. Tamże ciekawy renesansowy kościół z klasztorem (generalnie zaglądaliśmy po drodze do każdego kościoła wyglądającego na starszy niż 50 lat; przy Maćku – historyku stałem się ekspertem od naw, transeptów, prezbiteriów i ambon ;). Większe jednak zainteresowanie wzbudził w nas kościół pw. św. Jakóba. Tak, Jakóba (!) w tymże samym Strzelnie. Już to, bo – choć znacznie skromniejszy – wyglądał na starszy, już to ze względu na to imię... Tak czy owak, fajne to Strzelno ;)
 
Potem zrobiło się lekko pagórkowato i trzeba było popedałować, ale że mieliśmy piękne, lśniące rumaki i zmierzaliśmy prosto do przesłynnego Biskupina, więc kto by się przejmował? :) A jeszcze po drodze ruiny zamku i Muzeum Kolei wąskotorowej w Wenecji, noż sam miód! Pozwiedzawszy i popodziwiawszy załapaliśmy się na nocleg w (znów fajnym) schronisku w Wenecji i skoczyliśmy jeszcze „na lekko” do Żnina. Żeby sobie obejrzeć? Nie! Żeby się przejechać! W końcu nowe rumaki itepe ;)
Gopło
Mysia Wieża w Kruszwicy
św. Jakób (?) Muzuem Kolei Wąskotorowej w Wenecji
Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji Stacja Wenecja
Wenecja Ruiny zamku w Wenecji



Kujawy - Wielkopolska 1997:
1 2 Następna